Październik 24, 2020

Zdobycie bliskiego doświadczenia z plemionami Karen Hill w Tajlandii

Moim zdaniem północna Tajlandia jest bogatym regionem kulturowym kraju.

W ciągu ostatnich dwóch stuleci mieszanka kultur migrowała z okolicznych krajów, a nawet z Chin, aby znaleźć schronienie przed zawirowaniami politycznymi lub gospodarczymi w ich kraju w danym momencie.

The Ludzie Karen, który wyemigrował z Birmy, teraz nazywa górzysty region północny Tajlandii także swoim domem i robi to już od kilkudziesięciu lat. Fascynowało mnie spotkanie z ludźmi i mam nadzieję, że poznam ich trochę i ich indywidualną historię, więc nie mogłem się oprzeć okazji odwiedzenia kilku ich wiosek w Mae Sariang.


Skoordynowałem podróż z I Like Local, która jest platformą, która pomaga podróżnikom skontaktować się z mieszkańcami, jak sama nazwa wskazuje, i zbliżyć się do prawdziwych wrażeń, dosłownie robiąc wszystko z lokalnymi wieśniakami, a nie przez osoby postronne lub pośrednie przewodnik.

Nadszedł ranek, a Piak, mój przewodnik Karen, zabrał mnie do hotelu, aby rozpocząć rodzinne przeżycie, które zabrałoby mnie na kilka godzin wędrówek i licznych opowieści od mieszkańców.

Wszystko zaczęło się od szybkiego przystanku na lokalnym rynku, aby wybrać przekąski na lunch. Mam na myśli przekąski nie Twoje typowe przekąski produkowane masowo. Były to smażony kurczak, smażona ryba i inne lokalne ulubione. Natychmiast po przejechaniu 18 mil z Mae Sariang dotarliśmy do wioski, w której mieszka Piak. Chociaż jego wioska ma łatwy dostęp do drogi, nadal wygląda jak wioska, którą można było ustawić głęboko w lesie.


Były bambusowe domy wzniesione na betonowych lub drewnianych palach o bardzo prostym układzie, a przy wielu okazjach tylko jedno pomieszczenie wewnętrzne. Pod podniesionymi domami żyją zwierzęta domowe, takie jak świnie, kurczaki, a nawet bawoły.

Mam spędzić noc w domu Piaka, co właśnie opisałem powyżej, ale jeszcze byśmy tam nie poszli. Najpierw spotkaliśmy kilku miejscowych, w tym młodą damę, która tkała spódnicę w tradycyjny sposób Karen - rustykalną drewnianą „maszyną” - i jej dzieci. Pokazała mi podstawy tkania w ich stylu, ale jakkolwiek mogłoby to być proste, to nauka jest dla mnie zbyt skomplikowana.

To krótkie i zaimprowizowane lekcja tkania po nim nastąpiło wycieczka Piak opisał następującym zdaniem: „Dzisiaj dużo będziemy chodzić”.


Uwielbiam wędrować i robić to często, więc nie sądziłem, że to będzie świetna okazja. Tak, okazało się, że była to dłuższa niż się spodziewano podwyżka, ale tak było bardzo dobrze.

Słońce było wysoko, ale ukryte za chmurami, dające przyjemną temperaturę i sporadyczne łagodne podmuchy. Z drugiej strony teren był dość błotnisty dzięki pory deszczowej. Po drodze Piak wskazywał tu i tam niektóre najciekawsze i najważniejsze rośliny i drzewa które stykały się ze szlakiem. Wiedział o nich wszystko. Używa ich na codzień do domowych środków zaradczych, zabiegów, a nawet do jedzenia.

Po około godzinie zatrzymaliśmy się na środku suchego pola ryżowego. Był jeden budynek schronienia wykonany z pni drzew i liści palmowych. Dym wydobywał się z niego, jakby coś paliło się w środku.

Rzeczywiście, to był nasz lunch!

Weszliśmy do schroniska i usiedliśmy na niskiej bambusowej platformie. Byliśmy 7 osobami w tej małej przestrzeni; pracownicy pola ryżowego, Chalamo (teściowa Piaka), Bo (asystent Piaka), Piak i ja.

Wśród robotników była Nanla, którą Piak przedstawił bardzo ciekawie. Zanim się tu jeszcze zobaczył, powiedział: „Spotkasz kobietę, która nie jest mężatką, ale nie martw się, jest w porządku”.

Dlaczego miałbym się martwić kobietą, która nie jest mężatką? Nie tak myślę, ale w społeczeństwie Karen (wśród innych plemion) małżeństwo jest bardzo ważne. Okazuje się, że Nanla pochodzi z klanu, z którym nikt nie chce się żenić. Mówią, że mają „Złe duchy” więc jeśli poślubisz którąkolwiek z nich, umrzesz.

Piak podążył za nim, „Nie martw się, wszystko będzie dobrze. Mam to, aby nas chronić ” gdy chwycił swój sznur i srebrny naszyjnik.

Chociaż nie rozmawiałem z Nanla, mogę powiedzieć, że wygląda jak słodka dama.

Nasza krótka przerwa na lunch została zakończona i żadne duchy nie zostały skrzywdzone (o czym wiem). Kontynuowaliśmy naszą wędrówkę jeszcze głębiej w góry przejść przez mokre pola ryżowe, bujne lasy i wreszcie cel naszej wędrówki; autentyczna wioska Karen.

Ta wioska nie ma toalet i ogólnie nie ma prądu - z wyjątkiem kilku zakurzonych paneli słonecznych. Istnieje szkoła podstawowa, która służy garstce dzieci w każdym wieku, ale reszta to po prostu małe bambusowe domy.

Kiedy spacerowaliśmy, by spotkać kilku mieszkańców, dzieci wyszły ze szkoły i przeszły nasze ścieżki. Po obejrzeniu mojej obcej twarzy i aparatu wszyscy się skończyli jakbym był duchem.

Moje ulubione spotkanie to Mocomo, która opowiedziała swoją interesującą historię swojego życia podczas japońskiego przejęcia wioski i tego, jak uciekła, by przeżyć. Podczas II wojny światowej, kiedy Japończycy zajęli ten region, długotrwałe napięcia między Karen a Birmą przerodziły się w otwarte walki. Napięcia te, choć nie tak silne, nadal przekraczały granicę w kierunku Tajlandii. W rezultacie Japończycy zniszczyli kilka wiosek i zmasakrowali po drodze mieszkańców.

Mocomo wróciła do swojej wioski dopiero po latach poza nią, ale dziś prowadzi bardzo szczęśliwe i spokojne życie.

Noc nadchodziła i po całym dniu wędrówek i spotkań dotarliśmy do domu Piaka. Byłem zmęczony i gotowy na szybki posiłek, aby po prostu iść spać, ale wszyscy Karen są rodziną w taki czy inny sposób, więc kilku członków rodziny Piaka i przyjaciół przybyło do jego chaty na obiad, aby spędzić trochę czasu z gościem. Byłem z tego bardzo zadowolony. Tak naprawdę podobało mi się spotkanie i czas spędzany z rodziną.

To doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę!

Później, gdy noc się uspokoiła, położyłem się na materacu podłogowym i słuchałem lasu, aż zasnąłem. Musiałem odpocząć, ponieważ następnego dnia czekała na mnie kolejna wędrówka i podróż do domu.

Fotografia podróżnicza udostępniona przez GloboTreks dla ListasDe10.

Dzięki, lubię lokalne za zaproszenie ListasDe10 na to wyjątkowe i lokalne doświadczenie! ListasDe10 zachowuje pełną kontrolę redakcyjną treści publikowanych na tej stronie.