Październik 24, 2020

Marrakesz: kilka porad podczas wizyty w najbardziej egzotycznym mieście Maroka

Coś do zobaczenia:

Kiedy możesz oderwać się od suków i Jemaa el-Fna (trudny ruch, ale konieczny), koniecznie sprawdź niektóre z kwitnącej i niedocenianej sceny artystycznej w Marrakeszu - zacznij od ukrytego domu kultury w Medynie - Dar Bellarj (od Madrasy Ben Youssef, poszukaj drzwi ozdobionych głową bociana!).

Coś, czego nie można zobaczyć:


Pałac Bahia zawsze pojawia się na listach, które trzeba zobaczyć, ale powód mnie zaskakuje. Jest to mały, nagi pałac, który ma tylko jedną cenną cechę (skomplikowany dziedziniec haremowy pełen drzew pomarańczowych), nic w porównaniu ze wspaniałością Dar Si Said lub Musee de Marrakech.

Coś do jedzenia:

Świeże figi można je znaleźć w całym mieście, ułożone niebezpiecznie wysoko na wózkach. Przekąskaj parę za dirham lub kup całą torbę, nigdzie indziej na świecie nie jest w stanie zrobić tego równie dobrze!


Coś nie do jedzenia:

Ogromne garnki z gotowanego spaznokcie można znaleźć na nocnych targach żywności Jemaa el-Fna. Mała miska przywróci ci 5 dirhamów (50 pensów), ale jest to bardzo nabyty smak - śliskie i lśniące stworzenia muszą zostać zsunięte ze skorupy i smakują tak, jak wyglądają. Francuzi duszą je czosnkiem, a Marokańczycy często zamawiają talerze przypraw na straganie - ale sama ich miska stanowi wyzwanie dla żołądka!

Coś do zrobienia:


Zanurz się w marokańskim łaźnia turecka- tradycyjne łaźnie miejskie są przeznaczone tylko dla jednej płci, ale miasto pełne jest wspaniałych riad-spa oferujących peelingi („gommage”) i masaże dla par. Bądź przygotowany na nagość i zawsze miej przy sobie zapasową bieliznę!

Coś nie do zrobienia:

Podążaj za ulicznymi dziećmi do Garbarnie. Wokół Madrasy jest mnóstwo nieoficjalnych „przewodników”, oferujących kawałek „prawdziwego” Marrakeszu z wycieczką do dzielnicy producentów skór. Chociaż rzadko jest to niebezpieczne, słyszałem plotki, że ludzie tutaj (z dala od tajnej policji turystycznej) mogą być nieprzyjemnie natarczywi i mogą kosztować cię dość ponurej trasy.

Gdzie się zatrzymać:

Dar Rocmarra to moja riad z wyboru. Jest to łatwy spacer od Rynku Głównego i suków, ale także w pobliżu mniej turystycznego zgiełku Rue Bab Doukkala. Riad jest idealnie położony. Jest schowany wąskimi uliczkami za niepozornymi drzwiami. Wewnątrz znajduje się spokojny, otwarty dziedziniec i mały basen, piękny taras na dachu, indywidualnie zaprojektowane pokoje oraz przyjazny zespół marokańskiego personelu.

Gdzieś nie zostać:

Wiele dużych hoteli przebiega wzdłuż szerokich bulwarów Nowe Miasto lub Ville Nouvelle. Chociaż obszar ten jest bardzo niedoceniany (szczycą się nim modne sklepy, galerie sztuki współczesnej i słynny Jardin Majorelle), pobyt tutaj zaprzecza kwintesencji marokańskiego doświadczenia riadu i tarasu na dachu - jest to po prostu zbyt francuskie.

Gdzieś na zakupy:

Butiki w kółko Rue de la Mouassine i Rue Dar el Bacha są jednymi z najpiękniejszych i najbardziej zaskakujących w mieście. Należą do nich znane osobistości, takie jak tardis-emporium z Galerii Sztuki Khalid, lub zrelaksowane centra rzemieślnicze Fundouks (centra rzemieślnicze przerobione ze starych karawanserich).

Gdzieś nie robić zakupów:

Powinno to być oczywiste, ale nie kupuj niczego ze straganów bezpośrednio otaczających główny plac Jemaa el-Fna - ceny są w zrozumiały sposób zawyżone, a usługa zwolniona. Zanurz się głębiej w sukach na pamiątki lub wypróbuj fundouks i Flace des Ferblantiers, aby zrelaksować się.

Szczęśliwych podróży!



MAROKO Kraina Gnawy - wywiad z autorką, Anną Korzeniowską (2019) (Październik 2020)