Październik 24, 2020

Jest miejsce zwane Manzanitą

Manzanita, Oregon to małe miasteczko położone na północnym wybrzeżu Oregonu ...

I ma duży kawałek mojego serca!

Zawsze bardzo podobały mi się słoneczne plaże południowej Kalifornii, ale dla mnie nic nie przebije mglistej, złotej linii brzegowej z wystarczającą ilością chłodnego powiewu, aby bluza z kapturem lub kurtka były idealnym strojem.


Manzanita ma populację około 600 mieszkańców. Podczas pobytu w Manzanicie (lipiec) był to główny sezon turystyczny i mogłem spotkać wielu ludzi z całego stanu Oregon, którzy przybyli, aby tego doświadczyć urocze miasto Na weekend.

Główna ulica, która prowadzi w kierunku plaży, była wypełniona ludźmi spacerującymi, odwiedzającymi sklepy i była bardzo przyjazna i chętna do rozmowy.

Obozowałem w Park stanowy Zatoki Nehalem, około 1 mili na południe od Manzanita.


Uwielbiam to, jak łatwo jest rozbić obóz wraz z Wybrzeżem Oregon, z wieloma kempingami „Hiker-Biker”, które kosztują tylko 5 USD za noc dla turystów lub rowerzystów.

Pewnego ranka rozpocząłem dzień od prysznica w ich ponadprzeciętnych obiektach (według standardów kempingowych), a gdy przechodziłem obok biura kempingu, strażnicy parku zaoferowali mi kawę. To było pierwsze doświadczenie w biwakowaniu i serdecznie przyjąłem propozycję niewielkiego dodatkowego przyspieszenia mojego długiego spaceru do miasta. Kiedy przybyłem do miasta, moje pierwsze poszukiwania, jak to zwykle bywa w podróży, polegały na znalezieniu miejsca na zamówienie kawy, laptopa i komunikację ze światem za pośrednictwem Wi-Fi. To zadanie okazało się trudne do wykonania. Lokalna biblioteka zapewniała bezprzewodowy internet; nie zapewniły one jednak żadnych gniazdek elektrycznych. Niestety dla mnie akumulator mojego laptopa został w pełni wykorzystany poprzedniego wieczoru. Natknąłem się na kawiarenkę internetową i szukałem pracownika, aby dowiedzieć się, komu zapłacić, aby korzystać z Internetu; ale można było znaleźć tylko pustą chatę.

Wróciłem na mój kemping w oczekiwaniu na zachód słońca.

Szedłem kilka kilometrów na południe wzdłuż zapewniających fal oceanu, znalazłem ustronny dziennik do siedzenia i przygotowałem się na zakończenie dnia. Gdy słońce zbliżyło się do całkowitego zanurzenia w poziom ziemi, zacząłem powoli iść w kierunku obozowiska.


Gdy zbliżyłem się do wejścia do Parku Stanowego, natknąłem się na tłum ludzi wpatrujących się w cudowne piękno, że takie codzienne wydarzenia nigdy nie budzą podziwu. Nie jestem pewien, czy kiedykolwiek byłem w tłumie tak wielu ludzi, którzy wszyscy ćwiczyli sztukę ciszy, obserwując koniec dnia.

Podczas drugiej nocy biwakowania w parku stanowym Nehalem Bay spotkałem kobietę, która przeprowadzała się z Vancouver, p.n.e. do San Francisco, gdzie rozpocznie nową pracę jako badacz biotechnologii. W przeciwieństwie do większości ludzi, którzy mieliby przejechać ponad 1500 kilometrów, poruszała się na rowerze, a firma przeprowadzkowa spakowała i wysłała swoje rzeczy do miejsca, w którym będzie mieszkała w San Francisco. Odbyliśmy wspaniałą rozmowę na temat technologii, projektowania stron internetowych, filozofii i muzyki; zanim przejdziemy do naszych odpowiednich namiotów.

Mój dwudniowy pobyt w Manzanicie był małym aspektem mojej dwumiesięcznej wędrówki z Los Angeles przez Oregon. Chociaż podczas podróży były widoki, w których można powiedzieć, że naturalne piękno przewyższy Manzanitę (przychodzi na myśl Big Sur), spokój, jaki znalazłem i dostępność odosobnione miejsca kontemplować i po prostu „być„sprawiają, że Manzanita jest jednym z moich ulubionych miejsc na ziemi.

Dziękujemy za przeczytanie tej historii.



Encuentran Bruja real malvada en Venezuela brujas captadas en la vida real (Październik 2020)